czwartek

O naszej-klasie.

Jesteś stary. Powiedzmy, 60 lat, wnuczek pokazuje Ci tą genialną stronkę. Zakładasz konto. Z radością odkrywasz, że ktoś dodał twoją starą, licealną klasę, ba, są tam nawet ludzie. Pięć osób. Pytasz co z resztą. Większość już umarła. Twój kumpel z ławki też. Zaczynasz o tym myśleć. Też niedługo umrzesz. Nie wrócisz do tamtych czasów. Jesteś już stary, to wszystko bezpowrotnie minęło, zostało Ci tylko ten profil i garstka wspomnień. Dostajesz wiadomość. Zaproszenie na pogrzeb. Przez naszą-klasę, bo nie mogli się z Tobą inaczej skontaktować. W tą sobotę. Twoja szkolna miłość. Rak. Odpisujesz, że będziesz. Zastanawiasz się nad tym chwilę. Zakładasz jej konto pamiątkowe. Zaczynasz rozsyłać zaproszenia do każdego napotkanego profilu.

2 komentarze:

Bi pisze...

phi. to mania. bezcelowe działanie.

Anonimowy pisze...

Kiedy umiera ktoś Tobie bliski, tu chodzi mi o kogoś w kim byłaś/byłeś zakochana/zakochany, to co możesz zrobić?
Wiele myślałem na ten temat, zawsze przychodziła bezsilność i pragnienie bezowocnej zemsty, bo co Ci po niej?