Nie chce mi się pisać
o prezydencie.
w ogóle.
stoję na zakręcie.
poleruję kulę.
Muzyka w radiu jakaś taka lepsza.
Pani za młoda, żeby to pamiętać, ale kiedyś, to od flag było czerwono. A dziś flagi z Chin, w barwach Monako.
Promocja ze sklepu, trzy flagi w cenie dwóch, żebyś mógł dwie powiesić za oknem, a jedną podcierać dupę po żałobie.
niedziela
piątek
Poświęć moją lodówkę.
Grupa ludzi, jakaś setka, gdzie jeden z nich ma specjalne prawa (nadane mu przez paczkę żelków), stoi zawsze najwyżej i nosi pstrokaty strój ze złotymi cekinami. Ogólnie chodzi o to, że zbierają się na jakiejś górce i polewają oranżadą swoje lodówki, przywiezione na ozdobionych wcześniej taczkach, i idą do domu.
Głupota, nie?
I wyobraź sobie, że chrześcijanie robią to samo.
Głupota, nie?
I wyobraź sobie, że chrześcijanie robią to samo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)