sobota

Stał na pustym polu. Ale tylko na chwilę, musi zaraz ruszyć. Jest tylko on, niebo i ziemia.

Nie musiał jeść, pić, czy spać, żył tylko swoim celem.

Czasem rozglądał się w lewo, prawo, i znów w lewo, nawyk, który pozostał mu z tamtych czasów.

Widział czasem ślady swoich własnych stóp, ale nie przejmował się tym zbytnio, lubił wyobrażać sobie, że nie należą do niego, i zaraz kogoś spotka.

Po siedmiu dniach doszedł na miejsce, wyznaczając sobie kolejny cel.

Potem był smutny.

Stał na pustym polu. Ale tylko na chwilę, musi zaraz ruszyć. Jest tylko on, niebo i ziemia.

środa

O mnie.

- Mogę prosić o autograf?
- Przecież nic w życiu nie zrobiłem.
- No właśnie.

O żukach i pobitych garach.

Prawdopodobnie dlatego, że lepiej tak, niż nie. Palce mówią pisząc za mnie, wysilając swoje mózgi stworzone z resztek paznokci, układając się w kolorowe zdania, które tak naprawdę są białe, bo taka jest czcionka, za co przepraszam ludzi ślepych, bo nie potrafię zrobić tak, żeby była wypukła. Może też trochę dlatego, że pisząc od rzeczy skupiam się na tym co ważne, chociaż tak naprawdę nie wiem, co jest ostatnio ważne, i nie wiem, czy wynika to z faktu, że nikt tego nie wie, czy z faktu, że nic nie jest ważne? Gdybym mógł nadać kształt moim myślom byłyby to żuki gnojarze toczące gówno w stronę nieba. Czy wena jest małym dzieckiem chowającym się w kącie, które musimy znaleźć albo pobite gary? Lepiej jest zrobić coś bez wcześniejszego przemyślenia czy myśleć o czymś tak długo i skrupulatnie, że w końcu tego nie zrobimy, ale będziemy znali konsekwencje każdej możliwej opcji? Z uwagi na dużą ilość pytań pora zakończyć, aby nie doprowadzić do przytłaczającej ilości trudnych odpowiedzi, które nic nie wyjaśnią.

poniedziałek

O Trzy Dwa Chuj.

Muszę nad sobą popracować.

Sposób w jaki marszczysz nos gdy się śmiejesz.

- Dawno nic nie napisałeś.
- Remont w głowie.

Zbyt osobiście?

Im ze mną gorzej tym ze mną lepiej.

- Dlaczego ludzie idący chodnikiem bawią się w małe walce i spychacze?
- Szkoda, że nie robią przy tym głośnego "Brum! Brum!", przynajmniej byłoby zabawnie.

- Co tak krótko?
- Na więcej cię nie stać.

Zaczynamy czy nie?

- Czy pogotowie energetyczne jadące na sygnale spieszy się aby ratować umierający prąd?

- Trzy, dwa...
- Odliczanie jest pedalskie.
- To jak mam robić?
- Zacznij od razu.