środa

Ten na krzyżu ten we mgle

W ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA NIE MAMY CZASU NA UŻYWANIE LUSTRZANKI CYFROWEJ I WYWOŁANIA ICH W PROGRAMIE ADOBE PHOTOSHOP CS6 CAMERA RAW 7.2 WIĘC ROBIMY ZDJĘCIE KOMÓRKĄ I WRZUCAMY JE NA INSTAGRAM.


wtorek

7129 albo 7921, nigdy nie pamiętam


Z kolana wyskakuje mi rzepka, to dość nieprzyjemne uczucie, z głowy wyskakują mi pomysły, to z kolei uczucie niesamowicie nieprzyjemne.
Jak już wziąłem tego kota, to wypadałoby go czasem karmić, wypadałoby wyjebać czasem jego gówna i przynieść mu nowego piasku, wypadałoby czasem go pogłaskać i rzucić mu starą szynkę.
Wypadałoby coś w tym życiu zrobić, wypadałoby skończyć te studia i przeczytać parę książek, wypadałoby zrobić ze trzy dobre zdjęcia, wydrukować je w punkcie ksero i powiesić nad biurkiem.
Wypadałoby się wreszcie ustatkować, wypadałoby kochać kogoś jak nikogo jeszcze nikt nie kochał, wypadałoby stać się czyimś kimś i dla czyjegoś wszystkiego nie mieć niczego dla siebie, wypadałoby porzucić siebie dla ciebie i nad swoje najlepsze twoje najgorsze postawić.
Wypadałoby rodziców szanować, tych co żyły dla ciebie i przyszłość dla ciebie, tych co bez ciebie by nie mogli, bo im nawet kurwa ŻYĆ DŁUŻEJ NIŻ TY NIE WYPADAŁOBY.
Wypadałoby siostrze powiedzieć, że nie jest taka zła i co z tego że taka inna, ryje mamy w gruncie rzeczy podobne, a że tacy jesteśmy różni, może to i dobrze.
Wypadałoby trochę brzuszków porobić, wypadałoby się nieco popodciągać, może nawet zrobić ze trzy przysiady (chociaż co z tym kolanem), wypadałoby już nie jeść cały weekend bo na tyle jedzenia to chyba nawet seks nie pomoże, choćby dawno go nie było i bardzo by się chciało, więc można długo i nawet dwa razy.
Wypadałoby ubierać się trochę lepiej, wymienić marynarkę z lumpeksu na marynarkę ze sklepu, wypadałoby aparat na zęby założyć i wyprostować tę diastemę o której nikt nie wie, wypadałoby by boczki zrzucić i pachy częściej przygalać. Wypadałoby włosy ściąć, czarna grzywka trochę już nie w modzie, wypadałoby czoło odsłonić, a niedługo to i zakola pokazać.
Wypadałoby bardziej się na ludziach skupiać, słuchać ich wokół i może się nawet czasem zastanowić, zmienić może podejście, że nie jestem ten jeden, co jest całkiem zabawny i ładne zdanie czasem rzuci i mądre i nauczyciel pochwali.
Wypadałoby się uśmiechnąć czasem, nie być takim grumpy i nie być takim vergesslich, wypadałoby mniej rzucać talerzami a więcej kwiatami rzucać pod nogi, wypadałoby częściej ogarniać na biurku.
Wypadałoby znaleźć pracę chociaż na weekendy, wypadałoby mieć trochę własnych pieniędzy, to miłe uczucie być dziwką co jej stawiają wszyscy wokoło ale wypadałoby trochę dumy swojej też mieć i może nawet postawić chociaż raz w zamian.
Wypadałoby pisać częściej, wypadałoby pisać wszędzie i o wszystkim, wypadałoby mówić "przepraszam, że przerywam, ale muszę zapisać tę myśl naszą świetną", wypadałoby więcej wejść w sny i więcej wejść w myśli, wypadałoby telefon wyrzucić do kosza i mniej przewijać tego fejsbuka, wypadałoby nie brać nic do czytania gdy sie sra, bo wtedy tak miło się myśli.
Wypadałoby uznać, że nie jest tak źle.

***

I to nie jest taki wielki problem uznać, że to wszystko to tylko taki głupi wymysł, lubię mówić "to wszystko mi się śniło" nawet jeśli coś stało się naprawdę, można wtedy udawać, że tego nie było, i dużo to ułatwia, w niezależnie od tego, czy było to miłe czy nie.
Więc robimy tortille - tortille są pyszne i pożywne, zajadamy to ciastkiem keksem białą czekoladą czipsami czipsletenami oliwkami bitą śmietaną spermą żeńską wydzieliną śliną diarumem i wodą z szamponem marka SYOSS DLA FRYZJERÓW PROFESJONALNYCH.
Seks uprawiamy raczej w ciszy choć ciężko czasem lekko nie pisnąć, boimy się hałasu i skrzypiącej kanapy, pierwszym razem gdy byliśmy za głośno dziecko współlokatorki dostało gorączki i musieliśmy złożyć się na panadol.
Z tym dzieckiem to w sumie dość zabawna sprawa, miło czasem podejść i schować mu klocki pod kanapą i patrzeć jak się to to wije i płacze.
W oknach nie mamy żaluzji i firanek, przechodząc pod oknami nago odwracamy się dupą do sąsiadów i świecimy pięknym owłosieniem plecnym.
W lodówce mamy wszystko choć i tak obiad kończymy na parówkach.
Drzwi w łazience spierdoliły nam się ostatnio nie było w domu śrubokręta więc prowiant podawaliśmy sobie starą okiennicą.
To stary sposób na miłe spędzanie czasu, udawanie, że się już jakiegoś filmu nie widziało.
Wypadałoby się też chować nieco skuteczniej, jak się człowiek źle schowa to np. mogą mu kazać umyć podłogi w całym domu lub gorzej.

***

ŚNIŁO MI SIĘ JESZCZE, te planety mi się śniły, że skaczę z planety na planetę i na każdej mamy inne warunki atmosferyczne, że np. nie lubisz zimy za bardzo to skaczesz na planetę wieczna wiosna, że nie lubisz czasem, jak za dużo powietrza i skaczesz na planetę, gdzie się prawie dusisz.
OPOWIADAŁEM CI ostatnio, że wyrywam kartki z książek bibliotecznych, głupia to tradycja i wstyd mi za nią, przestałem to robić całkiem niedawno a wyrwane strony podrzuciłem pod biblioteką z karteczką PRZEPRASZAM ZA TEN IDIOTYZM.
KULTUROZNAWSTWO wymagałoby pewnej bliskości ze sztuką i kulturą, najbliżej niej jestem od poniedziałku do piątku bo mieszkam pod Muzeum Narodowym.
PRZEGLĄDAŁEM OSTATNIO wszystkie stare zdjęcia, mam ochotę wszystkie te głupie selfshoty w lustrze bo ładne akurat miałem włosy wydrukować i podpisać EKSPERYMENTY FORMALNE.
W KAŻDYM RAZIE, życie dorosłe okazało się nie aż takie fajne jak myślałem, to miłe nie dzwonić do mamy, że wrócę o dwudziestej pierwszej, ale gorzej na przykład, że kurwa można sobie wszystko spierdolić.