niedziela

Z motyką na słońce

Ustaliliśmy z właścicielem hotelu, że będzie o połowę taniej, ale musimy po sobie sprzątać.

Zawsze nosisz w staniku batonik, a mówili mi, że sny są niejasne.

Czasem źle coś wymówię, ale mogło być gorzej, przynajmniej nie jestem tabasaraninem. 

Brak komentarzy: