Zaczęło się.
Wiedziałem, że się zacznie. (Musiało się zacząć).
W piąty dzień bezsenności, po stu dwudziestu godzinach pełnej świadomości z kilkoma godzinnymi przerwami, gdy miałem dość słuchania MOICH myśli i bycia w MOJEJ głowie, ktoś mnie zawołał.
Usłyszałem banalne, BOŻE, JAK BANALNE - "Michał".
4 komentarze:
Michał?
Czasami pragniemy czegoś takiego prawda ?
Krótkiego, cichego dźwięku w którym zawarte jest nasze imie..
Nie, chodziło o to, że mi odbija. Serio, o to mi chodziło.
BOZE JAK BANALNIE, srac mi sie chce~!
Prześlij komentarz