Na Gwiazdkę budzisz się przy światłach choinki z własnymi rzygowinami za zębami, zagryzając to czekoladą, jedyną rzeczą, którą przyniósł Ci Mikołaj i dziękujesz Jezusowi, że został ci tylko tydzień życia.
Nie ma za co, odpowiada ci powieszona za jedną nogę, fluorescencyjna figurka, bujająca się radośnie na swym plastikowym krzyżu.
1 komentarz:
trzeba bylo ocenzurować rzygowiny a nie najlepsze fragmenty tekstu mendeweszo
Kasia
Prześlij komentarz