czwartek

Bestio, stój spokojnie.

- Napisz coś wesołego!
- Nie umiem.

A może jednak?

Szczęśliwi nie piszą dobrze.

A może jednak?

Nie mam słabych punktów.

A może jednak?

***

Jestem niczym nie zainteresowany do czasu najbliższego kryzysu emocjonalnego.

***

Jestem głupcem dlatego, że za dużo myślę.

(O, ironio!)

***

Mój umysł jest chaosem bitwy dwóch nieodróżniających się stron.

***

Zdjęcia nieba, kwiatów, drzew i robaków znudziły mi się.

***

Podszedłem z nią do stolika, przy którym stało tylko jedno Krzesło. Zapytałem kobiety obok, czy mogę wziąć jedno, bo przecież nie siedzi na wszystkich czterech.
- Przykro mi, czekam na kogoś.
Wziąłem Krzesło z Drugiego Końca Sali, a cały wieczór minąłby spokojnie, gdyby nie fakt, że Kobieta z Czterema Krzesłami ciągle była sama. Z tymi Czterema Krzesłami. Ona i Cztery Krzesła, z czego używane było jedno. Cały wieczór.

Gdy zbieraliśmy się do wyjścia, ona wciąż była sama. Pies Ogrodnika z Czterema Krzesłami, siedzący ciągle na tylko jednym Krześle.
- Mogłaś mi dać to krzesło - rzuciłem zasuwając za sobą To Przyniesione w Trudach z Końca Sali.

Damski płacz połączył się z trzaskiem zamykanych przeze mnie drzwi, w taki sposób, że ledwo go usłyszałem.

***

Bez ładu i składu bo znudził mi się ład i skład.

***

Ja - Bóg 1:0

***

Przydałby się ktoś mówiący "Jesteś tylko człowiekiem."

"Jesteś mięsem."

***
Jest wesoło?

1 komentarz:

Bi pisze...

Masz słaby punkt! Mnie! Hihihi
(chyba)
I kryzysów nie będzie emocjonalnych!
I Bóg się mści że przegrywa.
I jesteś moim mięskiem.
I jest nam wesoło? Mi tak, a Ci?