Ten moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że nie masz na co narzekać.
Szedł ulicą nie myśląc tym razem o krokach, o spadaniu, o rytmie, o czymkolwiek. Właściwie, to nawet nie szedł. Właściwie, to nawet go tam nie było. Był gdzie indziej.
Łał.
1 komentarz:
B.
pisze...
Cieszysz się? Przeczytałam i mam wrażenie, że wydaje Ci się, że to wszystko to tylko sen. To rzeczywistość Majk, rzeczywistość! Uśmiecham się na myśl, że jesteś szczęśliwy. I że ona też jest.
1 komentarz:
Cieszysz się?
Przeczytałam i mam wrażenie, że wydaje Ci się, że to wszystko to tylko sen. To rzeczywistość Majk, rzeczywistość!
Uśmiecham się na myśl, że jesteś szczęśliwy. I że ona też jest.
Prześlij komentarz