Jeśli istniejesz, odezwij się.
Tak jak myślałem. Nie ma Cię.
Niektórzy mówią, że jesteś.
Że po prostu nie odpowiadasz.
Wątpię.
Chyba, że jesteś tchórzem.
Ale czego miałbyś się bać?
W końcu jesteś wszechmocny!
Gdybyś chciał, zabiłbyś mnie.
Tu i teraz.
Zresztą, nie wiem czemu próbuję z Tobą polemizować
To przecież tak, jakbym zakładał, że istnie...
O mój Boże.
1 komentarz:
Dzieje się tak, ponieważ od samego początku wpaja nam się bajki o wielkiej potężnej 'bozi'.
SF01
Prześlij komentarz