czwartek

O szczęściu.

- Masz tak czasem, że mimo, że wszystko pozornie się układa, wciąż czujesz się źle, nie wiesz co z sobą zrobić i wydaje ci się, że wszystko i tak się spieprzy?
- A da się inaczej?
- No, to się chyba nawet jakoś nazywa. "Szczęście"? "Radość"? Coś w tym stylu.
- Nigdy nie słyszałem. To się zjada czy jak?

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

takie tam przelotne uczucie =]

Madi pisze...

a bycie hedonistą to jest dopiero hardcore!

Bi pisze...

może bardziej optymizm? ;>