poniedziałek

O zdradzie.

Jak się czujesz, zdradzając przyjaciół? Odczuwasz radość? Dreszczyk emocji? Podniecenie? Ten słodki smak władzy, możliwości wpłynięcia na czyjś los, możliwości zniszczenia osoby paroma słowami. Świadomość, że ktoś zaufał Ci na tyle, by powierzyć sekrety, nad którymi panujesz. Robisz z nimi co zechcesz. To nie jest przestroga, to nie jest upomnienie, to nie jest kazanie. To wyraz zazdrości. Zazdrości, że mimo to, potrafisz żyć. Potrafisz się uśmiechać. Potrafisz jeść, pić, spać, funkcjonować - tak, jakby nic się nie stało. Udajesz, że nic się nie stało. A może nie udajesz?

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Nie zdradzam przyjaciół. Ufam im i oni mogą ufać mi.
Ze zdradą nie da się żyć, no chyba, że masz serce z kamienia.

Anonimowy pisze...

ze zdradą da się żyć.

Anonimowy pisze...

Wszystko się da, jeśli ma się silna psychikę. A co jeśli jesteś słaby/ba?
Majki kto Cię zdradził? Cóż to za 'prawdziwy' przyjaciel?

Majczos pisze...

nie ma nic gorszego od zdrady przyjaciela...

Bi pisze...

to nie przyjaciel jeśli zdradza