Widzisz ich. On wygląda jak połączenie przyczepy kempingowej ze stu dwudziestoma kilogramami podgnitej dziczyzny, ona jak spalony martwy płód z długimi blond włosami. On ma dres, ona białe kozaczki. Łączy ich wiele. Oboje kochają techno. Oboje mieli problemy w podstawówce. Oboje nie odróżniają bynajmniej od przynajmniej. Oboje lubią solarium, które spala im twarze tak mocno, że muszą nosić sztuczne brwi ale przy okazji OBOJE nie muszą się golić. Słuchasz o czym gadają z wielką uwagą, ale po trzydziestu sekundach nie możesz sobie przypomnieć, co to było. Nie przejmujesz się tym faktem zbytnio, myśląc po prostu o tym, żeby jak najszybciej stracić ich z oczu. Nie możesz jednak przestać myśleć o tym, że ludzie tacy z pewnością uprawiają seks, z pewnością kiedyś wpadną, z pewnością nie raz, nie dwa, najpewniej pięć. W najgorszym wypadku dzieci się urodzą, w najlepszym zostanie przeprowadzonych pięć aborcji. Myślisz o tym dalej. Masz przed oczami piątkę dzieci... Nie. Stop. Nie chcesz wiedzieć co będzie dalej. Rozmarzyłeś się na temat wirusa zabijającego za upodobania muzycznie, iloraz inteligencji i ilość godzin spędzonych na solarium. Błogo się uśmiechasz.
Za co dostajesz w ryj.
4 komentarze:
a myślisz, że po co wynaleźli RU-486, mifegine, mifeprex, methotrexate, łyżeczkowanie czy aborcję w drugim trymestrze?
nie lubię solarium. i techno też nie.
i to prawda z dostaniem w ryj. rzeczywistość.
Bo niedojebani idioci bardzo nie lubią jak się ich tak nazywa, a jak głupi nie wie co powiedzieć, to bije.
SF01
Poza tym ,gdyby zachowywać dziewictwo do ślubu, nic takiego nie byłoby potrzebne, żadne piguły itp.
Bo to przecież zwykłe morderstwo.
Na przykład było oglądnąć Dr House odc. 63, nie wiem która seria.
Bo miłość nie polega na chędożeni, a jak pojawi się dziecko na opuszczeniu 'ukochanej', w miłości gdy pojawi się dziecko kocha się je bardziej niż siebie i ukochaną razem wziętych, myślicie, że skąd się biorą przestępcy, wariaci[nie lubię takich określeń], i inni tego pokroju [jak ja nie lubię tak szufladkować, albo dzieci które biją w szkołach inne dzieci, bo nie dają im kieszonkowego, nie podpowiadają na kartkówkach i nie odrabiają za nich zadań.
SF01
Prześlij komentarz