sobota
Mendewesze
Witaj, Wegetacjo.
Nie spróbujesz.
"Bla bla bla".
Nie czuję się.
Pachnie w mieście pieczonymi ziemniakami.
Duszno mi w duszę.
Nigdy nie będzie takim samym - wagabundą.
I tylko tramwaj widział, jak płakałem.
Nowszy post
Starszy post
Strona główna