Siedział na łóżku mając humor, który określał, nie określał, ale chciałby określać go jakoś pomysłowo. Siedząc z humorem nieokreślonym, próbował go chociaż zdefiniować. Mieszanina nastrojów jednorodna, (bo w końcu jesteśmy chemią i reakcją). Tak, że nie zdajesz sobie sprawy, jaki jest właściwie twój stosunek do świata - czuł zupełną samotność, brak emocjonalnego przywiązania do innego, uczucie "mi się nie uda" i inne rzeczy, których nie mógł wyrzucić z głowy, przy okazji będąc niebywale wesołym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz